Decyzja o zakupie mikrofonu potrafi przysporzyć sporo stresu i wątpliwości. Chociaż często polegamy na opiniach znalezionych w sieci, rozsądniejszym rozwiązaniem jest samodzielna i spokojna analiza własnych potrzeb. Warto dokładnie przemyśleć, jaki model sprosta naszym wymaganiom i jednocześnie wpasuje się w preferowany gust brzmieniowy. Naszym głównym tematem jest rejestracja wokalu, ale tytułem wstępu można dodać, że niektóre urządzenia wokalowe z powodzeniem sprawdzają się również przy nagrywaniu instrumentów akustycznych, w tym gitar oraz pianin. Zanim jednak dokonamy zakupu, musimy odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.
Dylemat między dynamikiem a pojemnością
Rynek oferuje mnóstwo konstrukcji, w tym wstęgowe, węglowe oraz elektretowe. Aby ułatwić sprawę, skupimy się na dwóch najpopularniejszych typach wokalowych. Mikrofony dynamiczne to tak zwane konie robocze, które wyróżniają się wytrzymałością i przystępniejszą ceną. Ich specyfika sprawia, że słabiej rejestrują subtelne detale oraz odgłosy z dalszej odległości, w efekcie czego barwa staje się nieco ciemniejsza. Taka charakterystyka dobrze zdaje egzamin podczas występów na żywo, tworzenia podcastów czy przemówień. Należy jednak pamiętać, że w procesie miksowania utworu może to stanowić pewne wyzwanie. Mikrofon pojemnościowy znajduje zastosowanie tam, gdzie jest głośno i blisko źródła dźwięku. Mowa tu o koncertach na żywo, śpiewaniu z ręki, rejestracji perkusji, wzmacniaczy gitarowych czy wokali w pomieszczeniach bez adaptacji akustycznej. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na konkretne modele. Są to Sontronics Solo (w tym także sama kapsuła Sontronics Solo W1) oraz LEWITT MTP 5, dostępny także w wersji z włącznikiem oznaczonym jako MTP 5s.
-

LEWITT MTP 5
Brands:LEWITT -

LEWITT MTP 5s
Brands:LEWITT -

Sontronics Solo
519,00 zł -

Sontronics SOLO W1
Brands:Sontronics
Świat mikrofonów pojemnościowych
Mikrofon pojemnościowy to zupełnie inna kategoria urządzeń. Występują one w wersjach mało i wielkomembranowych. Ponieważ rozmawiamy o wokalu, naturalnym wyborem będą wielkomembranowe. Te z kolei dzielimy na tranzystorowe oraz lampowe. Mikrofony tranzystorowe stanowią rynkowy standard. Są zasilane napięciem fantomowym, a ich brzmienie określa się jako neutralne, czyste i dokładne. Są to urządzenia tańsze, lżejsze i bardzo uniwersalne. Jako przykłady można tu wymienić sprzęt marki LEWITT, a mianowicie modele LCT 240, LCT 440 oraz LCT 540, a także propozycje Sontronics w postaci modeli STC 20, STC-2, ZETA i STC 3x.
-

LEWITT LCT 240 PRO
Brands:LEWITT -

LEWITT LCT 440 PURE
Brands:LEWITT -

LEWITT LCT 540 S
Brands:LEWITT -

Sontronics STC-2 Black
950,00 złBrands:Sontronics -

Sontronics Zeta
Brands:Sontronics -

Sontronics STC-3X PACK Silver
1450,00 złBrands:Sontronics
Inaczej wygląda sprawa w przypadku urządzeń lampowych, które posiadają wewnątrz niewielką lampę elektronową. Taki sprzęt wymaga dedykowanego zasilacza podłączanego specjalnym przewodem wielożyłowym. Brzmienie modeli lampowych jest opisywane jako cieplejsze, z delikatną i przyjemną saturacją oraz kompresją. Są to sprzęty droższe, cięższe i wymagające uważniejszej obsługi, ale jednocześnie bardzo cenione w studiach nagraniowych. Reprezentantami tej grupy są LEWITT Pure Tube i LCT 1040, a także Sontronics Aria 2 oraz Mercury.
-

LEWITT PURE TUBE Studio set
Brands:LEWITT -

LEWITT LCT 1040
Brands:LEWITT -

Sontronics Aria 2
Brands:Sontronics -

Sontronics Mercury
6950,00 złBrands:Sontronics
Kwestia budżetu w domowym studiu
Budżet to jeden z głównych czynników determinujących wybór. Przy kwocie około 400zł interesującą opcją na początek jest LEWITT LCT 240 Pro. Mimo niskiej ceny urządzenie to cechuje się sporą uniwersalnością i radzi sobie zarówno z głosem, jak i instrumentami akustycznymi. Sygnał z tego modelu nie wymaga skomplikowanej obróbki, co jest ważne dla osób uczących się miksowania. Solidna budowa sprawia, że sprzęt bez problemu znosi codzienne użytkowanie w warunkach domowych. To po prostu jedno urządzenie, które obsługuje większość podstawowych zastosowań.
Dysponując kwotą do 1500 złotych, warto przyjrzeć się dwóm konkretnym propozycjom. Są to LEWITT LCT 440 Pure oraz Sontronics STC 3x. Natomiast przy wydatkach przekraczających 2000 złotych stajemy przed koniecznością wyboru pomiędzy technologią tranzystorową a lampową. Warto mieć na uwadze, że urządzenia lampowe to koszt zaczynający się od około 4000 złotych. Jeśli w wyższym budżecie preferujemy brzmienie tranzystorowe, rozsądnym rozwiązaniem będzie LEWITT LCT 540S.
Bezpośrednie porównanie brzmienia
Aby ułatwić decyzję, można zestawić ze sobą dwa bardzo popularne modele wymienione wcześniej, czyli LCT 440 Pure oraz STC 3x. Produkty marki LEWITT oferują dźwięk otwarty, klarowny i wypchnięty do przodu, ale jednocześnie pozbawiony przesadnej ostrości w górnych rejestrach pasma. Dzięki naturalnemu charakterowi sygnał z tych urządzeń jest wysoce odporny na odważne zabiegi korektorem, mocną saturację czy nawet bardzo głęboką kompresję.
Z kolei marka Sontronics dostarcza brzmienie określane jako cieplejsze i transparentne, a przy tym nadal otwarte. Taka charakterystyka nazywana jest brzmieniem brytyjskim. Oznacza to, że sygnał trafia do interfejsu lub przedwzmacniacza w sposób zauważalnie podkolorowany. Zgłoski sybilantyczne nie przypominają ostrych igieł, a raczej zyskują sypką, piaskową teksturę. Choć pewna grupa użytkowników może odczuwać tu mniejszą ilość blasku w najwyższych pasmach, urządzenia te bardzo dobrze współpracują z niższymi i cięższymi głosami. Ze względu na wrodzony charakter dźwięku, sygnał z tego sprzętu wykazuje mniejszą podatność na ekstremalną kompresję i saturację, jednak nie wyklucza to całkowicie możliwości stosowania takich procesów w postprodukcji.